Tu pagorek tam dolina

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Anka

Anka

wtorek, 21 września 2010 19:54

Toaleta nad przepaścią

  Taka ciekawostka, w Tatrach po słowackiej stronie, nieopodal schroniska pod Rysmi (nazwane również schroniskiem pod Wagą) na wysokości 2250 m n.p.m., na skraju przepaści znajduje się wychodek. Frontowe drzwi są wykonane z czegoś w rodzaju pleksy (nie znam się), w każdym bądź razie są przeźroczyste - efekt niesamowity !  

 
poniedziałek, 20 września 2010 18:12

Dowcip dnia

Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mówi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciąga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie.

poniedziałek, 20 września 2010 18:00

Na wesoło

Turysta – przybysz z daleka, wydający charakterystyczny dźwięk: Ooooooo!. Zazwyczaj płaci bajońskie pieniądze za wyjazd, co daje mu mentalne poczucie możliwości nękania wszystkich tubylców do granic ich cierpliwości. Często posiada aparat f...otograficzny z zadziwiająco denerwującą lampą błyskową. Przejeżdża setki kilometrów po to, aby zrobić sobie zdjęcie obok własnego samochodu.

Charakterystyka
Nosi skarpetki do sandałów i kapelusz.
Cechuje go zainteresowanie wszystkim tym, czym nie dziwią się inni. Z zamiłowaniem penetruje kaplice, cmentarze i mogiły, a także przenika do środowisk, do jakich nikt o zdrowych zmysłach nie próbowałby się zbliżyć, przy czym slumsy są tu możliwie najpowszechniejszym przykładem.
Wejdzie wszędzie, zbada każdą dziurę, aby tylko się wybrudzić i dopomóc swemu rynsztunkowi w nabraniu frontowego wyglądu. Nie unika prób nawiązywania kontaktu, wręcz przeciwnie, garnie się do tego, niejednokrotnie wprawiając w popłoch przygodnie nagabywane staruszki.
Najczęściej wyposażony w sprzęt konieczny do przetrwania, którego ilość jest odwrotnie proporcjonalna do skuteczności, za to wprost proporcjonalna do zainteresowania, jakie budzi wśród tubylców.
Jego pojawienie się budzi nieposkromiony entuzjazm wśród okolicznej ludności, najczęściej objawiający się pragnieniem zawłaszczenia mienia przy użyciu wszystkich możliwych metod.

źródło: nonsensopedia

piątek, 17 września 2010 17:44

Bieszczady - pociąg z Sanoka do Chyrowa

W 2006 roku jechaliśmy z rowerami w Bieszczady. Jednym z odcinków pociągowej przewózki rowerów była trasa z Sanoka do Ustrzyk Dolnych. Tak więc wsiedliśmy do pociągu, którego żywot prawdopodobnie już się skończył. Ale do rzeczy: pociąg osobowy, rowery ulokowaliśmy w wagonie, pociąg ruszył , do wagonu weszło kilkoro młodzianów i zaczęli rozkręcać wagon - normalnie wszystko co się dało (nie tam, żeby to był wandalizm - kulturalnie za pomocą śrubokrętów). Na następnej stacji do naszego wagonu wsiadł starszy pan z teczką - myślę sobie zaraz pewnie zruga rozkręcaczy - ale gdzie tam, otworzył teczkę i też wyciąga śrubokręt. Ów starszy pan zwrócił się do nas z tekstem, że ma nadzieję, że nam nie przeszkadzają i żebyśmy nie zwracali na nich uwagi. Mało tego, przyszedł do nas konduktor i zaczął nas zagadywać, cobyśmy się za bardzo nie przyglądali procederowi rozkręcania pociągu :).

Jakiś czas po powrocie z Bieszczad (by the way, na rowerach dotarliśmy aż do Bochni) dowiedziałam się, że takie rozkręcanie pociągu służy procederowi przemytu papierosów (tzn. rozkręcają pociąg w Polsce, po stronie ukraińskiej upychają gdzie się da paczki paierosów, po czym skręcają ponownie - i tak w kółko).  

                

Strona 3 z 3

Losowy obraz

2.jpg

Banner