Alpy Rodnianskie

Nowe opisy:

Bałtyk
Podlasie

 

Info

  losowo wybrane zdjecie

Polecane strony:

- Księgarnia turystyczna-Bezdroża

Alpy Rodniańskie

Start

Szlaki

Foto

Info Praktyczne

    Góry Rodniańskie zwane też często Alpami Rodniańskimi, leżą w centralnej części Rumunii północnej. Są to góry dosyć łatwe. Ze względu na unikalną faunę i florę zostały one objęte ochroną. Obszar parku narodowego Munti Rodnei, w porównaniu do polskich parków narodowych daje turyście wiele więcej swobody. Zastaniemy tu wytyczone szlaki, jednak nie obowiązuje zasada trzymania się szlaków. Można także obozować z namiotem w dowolnym miejscu. Dla turystów ceniących troszkę wygody najlepsza bazą noclegową wydaje się być miasteczko Borsa i odległe o ok. 15 km od Borsy - Borsa Turist Centre.

Borsa jest dosyć dużą, liczącą niespełna 27 tys mieszkańców ( dane na 2002 rok ), miejscowością położoną u północnych stoków gór rodniańskich. Foto Na każdym kroku widać tu dynamiczny rozwój gospodarczy, co objawia się w postaci licznych budów oraz asfaltowania bocznych dróżek. Droga dojazdowa z Sygietu Maramuresz i prowadząca dalej w kierunku południowo wschodnim jest w stanie dość dobrym ( dla punktu odniesienia - lepsza niż wiele polskich dróg drugorzędnych ). 

Baza turystyczna w samej Borsy jest rozwinięta dość słabo  ( ośrodkiem typowo turystycznym jest odległa od Borsy o ok. 15 km - Statiunea Borsa  potocznie zwana przez turystów: Complex Touristic Borsa ), aczkolwiek znajduje się tu kilka hoteli oraz pensjonat "Borsa Turism" wraz z polem namiotowym położony na uboczu, u podnóży najwyższego szczytu Rodnian - St. Petrosul.

W miasteczku jest dość duży wybór różnego standardu restauracji i barów, tak więc każdy może znaleźć coś dla siebie. Warto także dodać o dość dobrze zaopatrzonym supermarkecie, który jest czynny do godz. 22.00.

Nie bez kozery Rumunię nazywa się krajem kontrastów. FotoPrzykładem jest Borsa, gdzie, obok nasyconego współczesną pop-kulturą centrum, szumu samochodów, można poczuć sentymentalny aromat dawnych czasów. Przejawia się on kultywowaniu tradycji, co widać po charakterystycznych ubiorach starszych kobiet: długa czarna, ale kwiecista spódnica oraz obowiązkowa chusta na głowie. Ciekawostką jest także sposób suszenia siana  - co widać na zamieszczonej obok fotografii.

 

 

Proponowane szlaki:

1. Na St. Petrosul

czas przejścia w obie strony: ok. 9 godz.;  stopień trudności: łatwy

Opis szlaku: Punkt startu : centrum Borsy - główna ulica wiodąca na wschód w kierunku Borsa Turist Centre. FotoOd centrum Borsy do wejścia na szlak jest ok. kilkuset metrów. Punktem charakterystycznym jest duży szpital po prawej stronie. Po minięciu szpitala, za kilkadziesiąt metrów skręcamy w prawo w szutrową drogę. Tą drogą idziemy prosto aż do trójkątnego rozwidlenia, na którym wchodzimy w środkową ścieżkę, tutaj zaczyna się znakowanie szlaku.  Szlak oznaczony jest niebieskim pionowym paskiem na białym tle. Ok. pół godziny idziemy wzdłuż zabudowań. FotoNastępnie krajobraz zaczyna się zmieniać, domów jest coraz mniej a coraz więcej drzew. Docieramy do wlotu Rodniańskiego Parku Narodowego. Z tego miejsca na szczyt jest ok. 4 godz. marszu. Szlak, łagodnie pnąc się pod górę, wiedzie skrajem lasu. Po drodze liczne krzewy malin. Przy dłuższym okresie bez opadów - nie licząc jednego małego źródełka - brak wody na tym odcinku.  docieramy do stacji meteorologicznej "Iezer"   (1785 m n.p.m.). Kilka minut za stacją znajduje się niewielkie malownicze jeziorko "Lacul Iezer". Foto Stąd pozostaje nam już około godzinny trawers na przełęcz i króciutkie podejście na szczyt ( na przełęczy skręcamy w prawo ). Ze szczytu St. Petrosul rozpościera się piękny widok: od południa na Rodniany, od północy na Góry Marmaroskie. Przy dobrej pogodzie widoczne jest także pasmo Czarnohory na Ukrainie (a dawniej w Polsce na pograniczu z Rumunią). Ciekawostką jest także schron na samym szczycie Petrosula , który w sytuacji załamania pogody może służyć za schronienie, lecz niestety w środku jest pełno śmieci. Powrót do Borsy - tym samym szlakiem.

 

2. Na szczyt Gargalau

czas przejścia w obie strony ok. 6-7 godz. ( nie licząc dojazdu z Borsa do Statiunea Borsa  )

Opis szlaku: ułatwieniem jest start wyciągiem krzesełkowym, który jest stosunkowo niedrogi - ok. 8 lei , Foto - kaskada Cailora stanowi dodatkową atrakcję i ułatwienie .  Górna stacja wyciągu jest obsługiwana przez miłego pana, który oferuje chłodne piwo po 4 leje. Od stacji idziemy kilkadziesiąt metrów prosto, aż docieramy do tablicy informacyjnej. Dalej idziemy szeroką ścieżką ( nasz właściwy szlak na przełęcz Gargalau prowadzi prosto i jest oznaczony niebieskim pionowym znakiem ), lekko w prawo i w dół, w kierunku najwyższego rodniańskiego wodospadu - Cailor ( Cascada Cailor ) . Szczyt Gargalau - foto Od wodospadu mamy dwa warianty: cofnąć się do tablicy informacyjnej ( ok. 1/2 godz. ), przy której jest rozwidlenie, bądź dla bardziej wytrawnych piechurów spod samego Cailor prowadzi ścieżka w lewo i ostro po górę, w ten sposób również dochodzimy do naszego właściwego szlaku niebieskiego. Czas przejścia od tablicy informacyjnej do przełęczy Gargalau (1907 m) to ok. 1 i 1/2 godz. Z przełęczy można wejść na szczyt Gargalau (2159 m)  - szlak oznaczony pionowymi czerwonymi paskami. Powrót tą samą trasą.      

 

 

 

 

 

 

Galeria zdjęć Alpy Rodniańskie

(kliknij na poniższe zdjęcia aby przejść do galerii)

Rodniany galeria zdjęć - część 1 (szlak 1 - na Petrosul)

Rodniany galeria zdjęć - część 2 (szlak 2 - na Gargalau)

 

Galeria zdjęć z podróży do i przez Rumunię

(kliknij na poniższe zdjęcia aby przejść do galerii)

Dojazd z Polski:

Istnieje kilka wariantów dojazdu w Alpy Rodniańskie. Podobno najtaniej wychodzi przejazd przez Ukrainę, jednakże my obraliśmy wariant słowacko - węgierski . Trasa wyglądała następująco:

w Polsce do Piwnicznej - stamtąd na piechotę do granicy i dalej autostopem do Starej Lubovni ( trasa nie polecana, szczególnie w weekendy, ze względu na mały ruch i trudności ze złapaniem stopa - "weekendowcy" się nie zatrzymują )  łącznie ok. 16 km

Stara Lubovna - pociągiem ok. godz 20.00 do Plavec

Plavec - pociąg pośpieszny ok. 3.30 do Hidasnemeti ( węgierskie miasteczko przygraniczne )

z Hidasnemeti o 6.16 rano pociag osobowy do Csenger na granicy wegiersko - rumuńskiej ( 4 przesiadki na Węgrzech: w Abujszanto, Szerencs, Nyigershaza, Mateszalka )

w Csenger ok. 16.00 - z miasteczka do granicy piechotą ok. 7 km , jednakże warto mieć szczegółową mapę, gdyż trudno jest się porozumieć z miejscowymi a można pobłądzić.

Z granicy autostopem udało się dotrzeć aż do Syghiet - najdalej wysuniętego na północ miasta Rumunii. Z Sygiethu o 6.00 rano kursuje bus do Borsy.

FotoPolecanym miejscem noclegowym jest wspomniane już, niewielkie pole namiotowe i pensjonat "Borsa Turism". Obiekt prowadzony jest przez Holendrów, prysznic, ciepła woda oraz bardzo miła atmosfera. Warto dodać, że gospodarz jest przewodnikiem turystycznym. FotoCena za nocleg w pensjonacie wynosi 60 lei ( ok. 60 zł ),  jednakże w zależności od ilości osób i liczby noclegów ceny można negocjować ( informacja nieformalna ). Można także wykupić wyżywienie.  Na polu znajduje się miejsce na palenisko oraz ławy, na których można przygotować posiłek.